Tłumaczenia
Biuro tłumaczeń to spółka, którą niejaki Jan Brzdęk próbował otworzyć w zachwycającym i potężnym Krakowie. Jak to w naszym względnie zamożnym (pod względem kultury i historii) i pięknym kraju bywa, nie posiadał prosto – i to od samego początku. Tłumaczenia po pierwsze musiał pozapłacać licznym „zacnym” placówkom rządowym, które „ popierały” mu w wielu ważnych rzeczach. Następnie każdego typu pozwolenia oraz załatwianie kwestii połączonych z normami „ zbawiennej” Unii Europejskiej”. Pomimo tego, ze sam miał klasyczne edukowanie tłumacza, postulował wielu odmiennych podwładnych porozumiewających się w takich językach jak włoski, złożony francuski jak również naturalnie niemiecki. To była chyba wyjątkowa komfortowa i zacna sytuacja, ponieważ na jego elektroniczną skrzynkę pocztową wpłynęły dziesiątki podań o robotę wraz z wyraźnymi CV ludzi, którzy ukończyli lingwistykę na dobrych oraz docenianych studiach, równocześnie współcześnie wyszukiwali firmy w ogóle lub pracy o korzystniejszych zyskach.
Recent Comments